-Dzień dobry.- powiedziałam radośnie, trochę z wymuszonym uśmiechem. Pogoda nie pozwalała na więcej, a ja też nie potrafiłam się przekonać do tej dziwnej sytuacji.
-Cześć.- wychrypiał tylko po czym wyjął z lodówki cole i upił łyk. Już otwierałam usta by coś powiedzieć, ale chłopak wyprzedził mnie.
-Będę robił co będę chciał, to moje mieszkanie nie twoje. I jeśli chcesz wiedzieć to tak, nie przepadam za tobą.- powiedział uśmiechając się z wyższością. Przełożyłam jajecznice do miski po czym zmierzyłam chłopaka wzrokiem.
- Nie znasz mnie, a już nie przepadasz? Nie potrzebuję twojego uwielbienia, nie jest mi potrzebne do szczęścia, ale myślę, że jesteś niewychowany i tyle. Nie pije się z butelki. - powiedziałam na jednym wydechu przy czym oparłam się o blat kuchenny. Mina Zayna nagle zrzedła.
-Jestem wychowany dobrze w porównaniu do ciebie. Ktoś kto byłby wychowany nie wpieprzał by się obcym ludziom do domu i nie rozstawiał ich po kątach. Chłopaki może i ci ulegli, ale ja wiem jaka jesteś na prawdę. Zwykła dziwka spod lampy.- zacisnęłam mocniej zęby i zmrużyłam wojowniczo oczy. Zapragnęłam dać mu w twarz za to co powiedział, ale wiem że sprawę w sądzie przegrałabym, a jeśli nawet nie to jego fanki by mnie rozszarpały. Kiedy tylko do pomieszczenia wszedł Harry i Niall, Zayn jakby ochłonął. Uśmiechnął się głupkowato po czym wyminął mnie i wyszedł.
- Coś tu pięknie pachnie.- wymamrotał loczek i zasiadł za stołem, a Niall obok niego. Posłałam chłopcom niemrawy uśmiech nadal myśląc nad słowami Zayna.
-Matko! Jajecznica na grzybkach!- wrzasnął blondyn już łapiąc za miskę.
***
Zdawało mi się, że ten dzień już gorzej się nie potoczy, ale jak się okazało kłótnia z Zaynem tylko zapoczątkowała lawinę pecha. Utkwiłam wzrok w szybie i zaczęłam liczyć drzewa, tak jak to miałam w zwyczaju. Stella świetnie dogadywała się z Zaynem, a ja jakoś nie mogłam załapać z nim wspólnego języka. Dzisiaj nie miałyśmy być tancerkami, a aktorkami. Nikt mnie nie uprzedził, ze będę grała w teledysku chłopców i gdyby nie dzisiejszy dzień zapewne bym się cieszyła.
-Co jest mała?- usłyszałam za głos Louisa, a po chwila jak mnie obejmuje i mierzwi mi włosy. Byli tacy nieogarnięci, jak dzieci, ale nie przeszkadzało mi to.
-Nic. Jest okey.- wyszeptałam napotykając spotkanie szatyna siedzącego przed nami.
-Nie chcesz to nie mów, ale przed nami nic nie ukryjesz.- wyszeptał mi do ucha w momencie kiedy auto zatrzymało się. Wszyscy natychmiast wyskoczyli na zewnątrz. Deszcz przestał padać, ale nadal w powietrzu unosiła się ta wilgoć. Znajdowaliśmy się przed wielkim gmachem, który mogło by się wydawać był szkołą. To tu miały być nagrywane pierwsze ujęcia klipu chłopaków. Dziś mieliśmy zająć się początkową częścią, czyli Liamem, Harrym i Niallem.
-Dziś statyści nie są potrzebni.- usłyszałam za plecami czyjś niski alt.
- Wiemy, ale chcieliśmy by dziewczyny zobaczyły jak to wygląda. Mam nadzieję, ze to nie jest żaden problem?- odezwał się Hazza puszczając do mnie oczko. Nagle zrobiło mi się cieplej i zły humor znikł. Tak po prostu, po jednym jego geście. Czułam się dziwnie, ale nie źle.
-W porządku. Niech tylko gdzieś się schowają i nie wchodzą mi w obiektyw.- ten facet był zwykłym chamem, zachowywał się jak jakiś książę i myślał, że wszystko mu wolno.
-Coś ci...- zaczęłam, ale Harry zasłonił mi usta dłonią i odepchnął mnie lekko w tył.
-Proszę cię. To jest ważne przedsięwzięcie i wiem, że boli cię jego zachowanie, ale odpuść sobie dzisiaj.- odezwał się brunet spokojnym i opanowanym głosem. Przytaknęłam wręcz mechanicznie kiedy odsunął od moich ust dłoń. Spojrzałam na przyjaciółkę, która aktualnie przedrzeźniała się z Liamem by dodać mu otuchy.
***
Oparłam brodę o swoje dłonie i poruszyłam głową w rytm muzyki. Ten kawałek tylko mnie dobijał. Moja obecność tylko przeszkadzała chłopcom. Albo to Zayn rzucał jakieś zgryźliwe uwagi, które starałam się ignorować, albo rozpraszałam Harry'ego. Chłopak co chwilę na mnie zerkał za co obrywał po głowie od reżysera.
-Grace...- odezwał się Louis, który dzisiaj tak samo jak ja przesiadywał z boku i wszystkiemu przyglądał się z równym zaangażowaniem co ja. Spojrzałam na bruneta pytająco, ale ten jakby speszony skierował wzrok przed siebie.- Mogę ci coś powiedzieć?- spytał drżącym głosem. Coś go trapiło, tylko co?
-Pewnie. Wszystko.- odparłam wesoło, chcąc dodać mu otuchy. Usłyszałam jak Lou bierze głęboki oddech po czym spojrzał mi w oczy.
-Robisz rewelacyjną jajecznicę.- zaskoczona otworzyłam trochę szerzej oczy. Nie tego się spodziewałam. Myślała, ze padnie tu jakieś wielkie wyznanie, a tu taka błahostka. Loui cicho się zaśmiał po czym wstał i wyciągnął w moim kierunku dłoń prosząc mnie do tańca. Trochę speszona wstałam, a wtedy on złapał mnie w tali i postawił na ławce. Wyglądaliśmy jak jacyś idioci. Brunet przerzucił mnie sobie przez ramię i jak wariat zaczął się kręcić w miejscu. Głośno się zaśmiałam czując na sobie spojrzenia całej ekipy. Już wiedziałam, że Louis coś ukrywa.
Od Chocolate997: Przepraszam, że taki krótki i taki nijaki. Nic się nie dzieje, ale obiecuję, że kolejny będzie lepszy! Po prostu chciałam ten rozdział dodać wam jeszcze dziś. Nie mam czasu ostatnio na pisanie. Dopiero dziś zabrałam się za ten rozdział, ale nic nie poradzę;) Szkoła daje w kość, a w tym momencie to ona jest najważniejsza;)
Alez Zayn jest ostry o.O xd Ale dobrze, że przynajmniej Stelle lubi <3 Oo.. A Harry się aby nie zakochał?? Skoro tak często patrzy, a zakłądam, ze Grace nic nie miała na twarzy... :D <3 Stella z Zaynem, A Grace... Ale chwila. Ale wiesz, ze Hazza jest mój, no nie?? <3 xd żartuje oczywiscie ;p ale i tak jest mój xd Ciekawe co ukrywa Lou :D Zabujał się?? xdd
OdpowiedzUsuńTrochę się pogubiłam...czemu Zayn nie lubi Grace ? Przecież jej nie zna... Naprawdę dziwna sprawa :D
OdpowiedzUsuńZaczyna mi się coraz bardziej podobać :) Rozkręcasz akcje :)
Rozdział pod względem technicznym jest dobry ;)
Czeeekam na więcej :*